Przejdź do głównej zawartości

Pasożyt - Alicja Horn / Recenzja


 Mam ogromną przyjemność, podzielić się z Wami emocjami po lekturze kolejnej części o losach lekarki Marty Wolskiej, komisarzu policji Michale Łazowskim oraz tajemnej organizacji, w której razem działają.

Tym razem dwójka partnerów ( nie tylko zawodowo), natrafia na ślad afery farmaceutycznej. Do tego śmierć współpracownika z Błeńskiej, tajemnicze zniknięcie kumpla z oddziału i wiecznie ciągnąca się za kobietą przeszłość - morderstwo rodziców oraz nowe fakty z ich życia.

Alicja Horn tworzy kolejną mocną książkę na stawiając wysoko poprzeczkę. Wywleka na światło dzienne najgorsze brudy rzeczywistości, która nas otacza, a o której zwykli wyjadacze chleba nie mają pojęcia. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o hajs. Pogoń za kasą, walka wielkich korporacji, jednym słowem pazerność po trupach do celu.

Do tego wszystkiego akcja, która trzyma nas cały czas w napięciu, szybko i treściwie. Pasożyt, tak samo jak poprzednia część, napisany jest językiem swobodnym, co nie oznacza, że w środku znajdziecie mieką historię. Autorka tworzy kryminał, bardzo realistyczny, życie prywatne krzyżuje się z życiem zawodowym. Problemy, walka o własne życie, likwidacja "pasożytów" ze społeczeństwa poza przysięga hipokratesa, a w imię zasady oko za oko. Marta udowadnia nam, że jest twardą zawodniczką, chłodno stąpającą po ziemi, jednak jak każdy potrafi się pomylić, co zapewne będzie skutkować kolejną książką o jej losach w Błeńskiej.

W tym wszystkim jest jednak kobieta z trudami przeszłości, która sama do końca nie wie w jakim związku tkwi. Relacje z Michałem to istny rollercoaster, niby są razem, ale nie ma większych deklaracji na przyszłość. Ostry seks, nieregularność w spotkaniach związana ze specyfiką pracy obojga, czasem para, czasem bardziej jak znajomi...w sumie  czy człowiek z przeszłością, może stworzyć bezpieczną, stateczną przyszłość?

W tym wszystkim, przewijają się obleśni, bogaci cwaniacy, którzy trzymają za mordę całe miasto. Niewinne ofiary, mordowane na tle seksualnym, których ostatnie chwile życia nagrywane są dla zboków, a także wyjaśnienie dlaczego ten a nie inny lek powinien być refundowany.

Alicja Horn, tworzy serie kryminalną, o której mam nadzieję, że będzie jeszcze głośno. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji, to nie ma na co czekać ;)

Bardzo dziękuję, wydawnictwu Faros za możliwość recenzji.


Moja ocena mocne 8/10

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Żyj dwa razy, kochaj raz / Recenzja

Stara miłość nie rdzewieje.

Człowiek – scyzoryk.

Kiedy Daniel Radcliffe, gra zwłoki.

Grube wióry - Rafał Pacześ / Recenzja

  Życie Cię zaskoczy.