Gladiatorzy. Antologia wyd. Fabryka Słów / Recenzja

 


Zwykłe życie, może być areną.

Uwielbiam antologię, są niczym kosz pełen różnych owoców. Dużo kolorów, dużo różnych smaków, które mogą przypaść nam do gustu lub zwyczajnie pozostać w niepamięci. Antologia Gladiatorzy, to zbiór 21 opowiadań, na liście nazwisk te które kocham, które poznałam dzięki wydawnictwu Fabryka Słów, ale to także świeżaki które potrafią pozytywnie zaskoczyć swoim debiutem. Wśród fabrykowych nazwisk możecie przeczytać opowiadania min Bartka Biedrzyckiego, Magdaleny Kozak, Maji Lidii Kosakowskiej, Jarosława Grzędowicza, Michała Gołkowskiego czy Andrzeja Pilipiuka.

Kiedy pojawiła się okazja recenzji, moja twarz rozpromieniła się – tylu wspaniałych, których uwielbiam w jednym miejscu! Jak to mówią młodzi ( o ile jeszcze mówią) SZTOS!

Gladiatorzy – jak możecie się domyślić, kręcą się wokół tematu gladiatorów ( uwaga, nie tylko mężczyzn, kobity też się leją ) aren walk i wszystkim co krwiste, mordercze, za pieniądze, ku uciesze specyficznej publiczności.  Dlaczego specyficznej? Bo kogo normalnego raduję oglądanie walki na śmierć i życie? Wewnątrz książki wejdziecie do świata, który jest tak różnorodny, jak każdy z naszych autorów oraz autorek. 21 światów począwszy od Rzymskiego Koloseum, przez świat współczesny, oraz przyszły, nowoczesny, oparty na wysokiej technologii, nie zabraknie też krainy Zony. Znajdziecie się min na arenach, przed telewizorami, czy w kosmosie.

 Jak już wcześniej wspomniałam, Gladiatorzy to nie tylko mężczyźni, to także kobiety, ale przede wszystkim to ludzie, którzy trudnią się owym zajęciem przez sploty swoich losów, przeświadczenie, że nic innego nie potrafią robić, łakomstwo na pieniądz czy zwyczajne dłubanie dnia za dniem. Każdy z bohaterów jest inny, każdy pragnie czegoś innego, często gladiatorzy większą walkę toczą prywatnie – z samym sobą. I znów wracam do tego co napisałam wyżej tak czy owak to LUDZIE. Być może podobni do nas, do naszych bliskich, dla których każdy dzień nie raz bywa ciężką areną na tzw tu i teraz.

Ilość tematów, historii, bohaterów, światów do których zaprasza nas antologia, myślę, że może znaleźć miejsce dla każdego z Was. Gladiatorzy balansują, gdzieś pomiędzy fantastyką, steampunkiem, nadprzyrodzonymi mocami, a czymś zupełnie nowym, świeżym, co na pierwsze skojarzenie mało ma wspólnego z hasłem „ gladiator”.

Gladiatorzy. Antologia to niesamowita podróż do głębi człowieka, to barwne światy, krainy, rozrywka która pomoże Wam przetrwać długie, chłodne wieczory. Raz jeszcze dziękuję Fabryce Słów za zaufanie i możliwość recenzji.

Moja ocena 8/10

Komentarze

Popularne posty