Cień Judasza - Anna Kusiak / Recenzja

 


Na naszym rodzimym podwórku, każdego roku moje czytelnicze oko cieszy się coraz bardziej, czasem wręcz jest miło zaskakiwane. Ilość autorów z Polski, wyrasta jak grzyby po deszczu ( sama mam kilkoro znajomych, którzy chociażby na skutek pandemii odnaleźli w sobie nowe pokłady twórcze), ale to bardzo dobrze, ponieważ jakość większości z nich jest naprawdę choler… pozytywnie dobra!

Na początku marca, rynek wydawniczy dał nam debiutancką powieść autorstwa Anny Kusiak, pod dźwięcznym tytułem Cień Judasza. Już sam tytuł poddaję naszą wyobraźnię na różne tory zmysłów oraz domysłów. Pozycja nie jest skierowana tylko do odbiorców o  mocnych nerwach, kryminalna powieść, która wciąga nas od pierwszych stron ( to naprawdę rzadkość). Tutaj nic nie rozwija się niczym taśma produkcyjna, aby w połowie nas do siebie zachęcić. Z grubej rury, od samego początku dostajemy od autorki totalną bombę, od której nie chcemy się oderwać do samego końca.

Naszą bohaterką jest prawie 30- letnia Klaudia, która uciekła do dużego miasta przed koszmarami przeszłości. Morderstwo jej bardzo bliskiej kuzynki, z którą znały się od urodzenia, mieszkając dosłownie przez miedzę, samobójstwo jej taty, chwilę po odkryciu makabrycznych zwłok Anety (kuzynki), do tego kolejne morderstwo oraz plotki, szepty, krzywe spojrzenia mieszkańców mieściny. Jak dziewczyna, której rodzinę oraz ją samą dotknęły jedna po drugiej tragedie, może wyjść na ludzi i jakoś żyć dalej? Klaudia wyjeżdża na studia, tam pracuję, zakochuję się i myśli, że w jej życiu pojawiła się okazją na stabilizację, jednak po prawie 10 latach od wyjazdu, traci wszystko. Narzeczony odchodzi tego samego dnia w którym dostaję ona wypowiedzenie z pracy – okazuję się że jej stanowisko jak i faceta zgarnęła najbliższa kumpela, na dodatek przychodzi informacja z rodzinnej wsi o śmierci jej mamy. Czas wracać i zmierzyć się z demonami, które zawsze gdzieś mieszkały z tyłu jej głowy…

Nie łatwo się wraca na stare śmieci, które bardzo nas okaleczyły, nie łatwo jest wracać do gniazda os, kiedy nowe miejsce znów nas poraniło. Szepty, plotki, dziwne spojrzenia w sklepie, zazdrość dawnej znajomej ze szkoły o chłopaka który się  znów kręci przy Klaudii  oraz znajomy ze szkoły – menel spod sklepu, który na sam wyraz twarzy budzi odrazę. Do tego dom, który trzeba ogarnąć, przejrzeć, posprzątać, być może natrafić na przedmioty z przeszłości. Za miedzą mieszka wujostwo – nadopiekuńcza ciotka, która straciła dekadę temu ukochaną córkę, oraz wuj który mało co się odzywa. Wszystko przypomina dziewczynie tamte dni, poczucie bezradności, bezsilności oraz…chęć odnalezienia mordercy Anety. Kto wie co jeszcze kryją pola wokół domostwa rodzin obu dziewczyn. Zmowa zmilczenia czy tylko jędzowate plotki oraz domysły. Na te wszystkie odpowiedzi przyjedzie czas, a zakończenie wyrwie Was z kapci.

Cień Judasza, to powieść kryminalna, która wciąga od A do Z. Nie będziecie potrafili przestać się od niej oderwać, dynamika oraz realne przedstawienie postaci, sprawia, że czujemy się oczami oraz zmysłami Klaudii. Tempo narzucone przez Annę Kusiak, jest idealne. Mimo, że wszystko dzieje się bardzo szybko, nie odnosimy wrażenia zagubienia, dokładnie wiemy kto jest kim, opisy przyrody, otoczenia oraz osób, budzą wyobraźnię nawet najbardziej zatwardziałym czytelnikom. Książka napisana jest w dwóch płaszczyznach czasowych – mamy teraźniejszość, z którą mierzy się nasza główna bohaterka, jak również cofamy się do tamtego lipcowego wieczora/ nocy, z której Aneta już nigdy nie wróciła. Czas przeszły został tak skonstruowany w książce, że odnosimy wrażenia, siedzenia w głowie bohaterów, min ukazując nam niektóre momenty oczami przeszłości Klaudii albo Krystiana, chłopaka który tak jak nasza bohaterka, stracił w podobnym czasie ojca ( zwłoki najbogatszego mieszkańca znaleziono po dłuższym czasie w wodzie), spędzał czas tamtej nocy min z Klaudią.

Zbrodnie, samobójstwo, poczucie odnalezienia pytań, które wciągnęły Klaudię na wiele lat w depresję oraz początki alkoholizmu, odpychając od niej jej narzeczonego, Łukasza, wszak to wino, jest najlepszym wieczornym przyjaciel naszej bohaterki. Do tego włamania do jej rodzinnego domu, czy zdechły kurczak na wycieraczce z napisem „ Wynoś się stąd”. Wiele rzeczy dotkniecie, sięgając po Cień Judasza. Tajemniczy, mrożący momentami krew w żyłach klimat, porywa nas na niewyjaśnione wiejskie ścieżki, pełne pytań, mroku lasu, który wieczorem otula nas mgłą oraz dziwnymi odgłosami wokół domu.

Pamiętajmy, że Cień Judasza to debiut Anny Kusiak – trzeba przyznać, że autorka postawiła sobie bardzo wysoką poprzeczkę, jeśli chodzi o kolejne jej książki w przyszłości. Bardzo polecam tę powieść, jeżeli jeszcze nie mieliście okazji, nie wahajcie się ani minuty dłużej. Zysk i S-ka, kolejna perełka na Waszej wydawniczej półce. Gratulacje.

Moja ocena 9/10

Komentarze

Popularne posty