Inaczej niż zwykle – Justin A. Reynolds / Recenzja


 Książka na pozór powinna być dedykowana młodzieży (nasi bohaterowie to uczniowie ostatniej klasy szkoły średniej), utrzymana w klimacie dnia świstaka/ pętli czasowej, w której znalazł się nasz bohater, być może i Ciebie skusi swoją jakże nieprzewidywalną zawartością.

Co byście zrobili, gdyby los pozwolił Wam przeżyć dane chwile raz jeszcze? Czy byście chcieli coś naprawić? Kogoś przeprosić, a być może dokonać zupełnie innego wyboru?

Jack Ellison King – tak naprawdę nie jest życiowym królem ( albo jeszcze tego nie poczuł/ nie zrozumiał). Całe życie kończy wszystko na drugiej pozycji, żadna z jego zaplanowanych sytuacji, nigdy nie jest doprowadzona do końca, prawie najlepszy uczeń, prawie chłopak dziewczyny z jego snów, która chodzi z jego najlepszym przyjacielem, prawie dostał się do szkolnej drużyny, prawie…no właśnie ocalił życie komuś bardzo ważnemu w jego życiu ?

Jack oraz jego przyjaciółka Jilian ( cicha miłość życiowa do której wzdycha, gdy inni nie patrzą) trafiają na imprezę, na gdzie chłopak spotyka zakręconą pozytywnie Kate, która okazuje się być idealną miłością jego życia. Dziewczyna swoim poczuciem humoru oraz bezpośredniością, otwiera oczy Jackowi, przysłaniając mu cały świat, otulając go w 100%  niczym winorośl. Chłopak pierwszy raz w życiu czuję pełnie szczęścia, pragnie tym razem wszystko zrobić od początku do końca, aby jej nie stracić… no właśnie, los bywa przewrotny, Kate nie pojawia się na szkolnym balu wystawiając Jacka, łamiąc mu tym samym serce oraz cały świat, zazdrosna przyjaciółka, również nie ułatwia życia, kumpel, który ma problemy z ojcem czuje się wystawiony do wiatru, a rodzice cóż, czasem są dla Jacka, czasem dla jego przyjaciół.

Kate umiera, prawie po cichu, bez słowa wyjaśnienia, choroba przyszła nagle, nagle wszystko zabrała, krzyżując plany Jacka na nowe etap życia, los bywa przewrotny, chłopak po upadku ze schodów budzi się w świecie w którym wszystko dzieje się na nowo – impreza w akademikach, może znów poznać Kate, dokonać być może nowych wyborów – tylko czy będą one trafne, właściwe? Czy tym razem Jack nie utraci czegoś więcej niż miłości do Kate? Czy życie polega na oddaniu całego siebie nowo poznanej osobie? Czy mamy prawo zapomnieć o tych, którzy do tej pory pamiętali o nas? Na to oraz wiele innych pytań dostaniecie odpowiedź od autora książki, Justina A. Reynoldsa.

Jak już wcześniej wspomniałam, jest to bardziej powieść młodzieżowa, ale dla Pań 30 plus jak ja oraz wyżej, myślę, że może również okazać się odskocznią od dotychczasowych książek. Mimo dedykacji młodszej gawiedzi, książka nie jest napisana męcząco – nowocześnie, jeśli mówimy o młodych odbiorcach. Wszak w poszukiwaniu miłości, akceptacji, szczerości, wartości jakimi powinni kierować się przyjaciele czy rodzina, za wiele się nie zmieniło i bez względu na wiek, każdy z nas pragnie tego samego.

Książka ukazuję walkę o miłość, która jest w tym wypadku bardzo ważna ( i nie mam na myśli tylko miłości do dziewczyny, chłopaka – wszak rodzice czy przyjaciele również nas kochają takimi jakimi jesteśmy). Podkreśla znaczenie przyjaciół w naszym życiu, którzy są przy nas w najgorszych sytuacjach życia, o których my również nie powinniśmy zapominać, to także dowód na przewrotność losu – czasem są sytuacje w których musimy pokombinować, wręcz wybrać, lub zwyczajnie znaleźć inne wyjście z danej sytuacji, aby każdy z naszych bliskich nie czuł się tak fatalnie. Książka pokazuję nam, że warto myśleć podejmując pewne sytuacje, że tak gdzie się da, trzeba przewidywać konsekwencje i brać je w pełni 100 procentach odpowiedzialnie.

Inaczej niż zwykle, to bardzo dojrzała, mądra  historia, która uczy swoich odbiorców co w życiu jest ważne. Pełna humoru, optymizmu, ale także smutku, który wzbudza refleksje – mimo swojego wieku, naprawdę dałam się kupić tej książce. Oczarowała mnie od początku do końca. Postacie są bardzo realne, a Jacka robi nam się bliższy z każdą stroną. Przeżywamy razem z nim wzloty oraz upadki, nietrafione decyzję, samotność oraz zdezorientowanie. W końcu część z nas też kiedyś myślała, że po maturze będzie mogła przenosić góry, zawojować świat i mieć ogromny wpływ, aby pokolorować pozytywnie otoczenie – życie wiele weryfikuję, często nas zaskakuję, często rani, ale trzeba w miarę możliwości dokonywać tych lepszych wyborów, bo życie jest tylko jedno!

Bardzo dziękuję wydawnictwu Zysk i Ska, za możliwość kolejnej przygody i to tak bardzo realnej, chociaż abstrakcyjnej .

Moja ocena 7/10

Komentarze

Popularne posty