Peaky Blinders. Spuścizna - Carl Chinn / Recenzja książki


 Spuścizna
, to kolejna odsłona niegrzecznych angielskich chłopców, którzy swoje "triumfy" pełnili przed wybuchem II Wojny Światowej. Nie ma co ściemniać, gdyby nie serial Netflix, zainteresowanie Peaky Blinders, nigdy nie miało by wymiaru globalnego. Carl Chinn, już w swojej poprzedniej książce (recenzja) podkreśla, jak prawdziwe Peaky Blinders rożni się od tego co ukazywane jest na małym ekranie ( sam w końcu należy do pokolenia członków Peaky Blinders). Jako historyk z wykształcenia po raz kolejny zabiera nas w mroczne zaułki Birmingham oraz jego kryminalnego podziemia, gdzie poznamy losy Peaky Blinders oraz ich rywali w oparciu o badania źródeł historycznych.

Chinn ukazuję, że w latach 20-30 tych ubiegłego wieku, działalność najsilniejszych gangów, rozrosła się do takiego stopnia, że była w stanie pociągnąć do brutalnych wojen na ulicach całą Anglią. Poprzednia książkę chwyciłam z ciekawości i jako osoba interesująca się historią na wielu płaszczyznach (wymiarach), byłam zachwycona z jakim kunsztem dokonał autora opisu "brutali w czapkach" - przypomnę, że być może jestem w mniejszości, ale dalej nie ruszyłam ani razu serialu.

Peaky Blinders. Spuścizna, to ogromna encyklopedia na temat gangów ówczesnej Anglii. Autor widać, że jeszcze bardziej, niż poprzednio przygotował się do realizacji książki. Sypie datami wydarzeń jak z rękawa, niczym podręcznik do nauki historii, do tego posługuje się nazwiskami "bohaterów" książki oraz ich bliskich czy wrogów, jakby sam żył w tamtych czasach. Wskazuję, że do bycia zbirem oraz draniem (w tym także oprawcą własnej rodziny), trzeba się urodzić. Chinn potwierdza na podstawie wydarzeń historycznych, że nie na każdego działa resocjalizacja, a obłęd, gniew, chora duma, nienawiść oraz testosteron - potrafi wynieść człowieka na zgubną drogę, z której wielu nie chce zejść, a ich bliscy są tak zamotani, że nie potrafią od nich się odciąć, w taki oto sposób psychopatyczne, brutalne koło się zamyka.

Czytając Spuściznę, dostajemy rzetelnie wybrane informację o atutach niezależnie od gangów. Wiadomo, im wyżej, tym bardziej na bogato i chociaż ktoś zawsze czekał, aby strzelić Ci w plecy, to duże plecy na mieście dawały ogrom przywilejów, chociażby przy prowadzeniu biznesów. Jesteś w gangu - było równoznaczne z brakiem martwienia się o pieniądze, wręcz je trwoniono, nie martwiąc się o losy klasy robotniczej, która ciężko na nich tyrała.

Nie wiem jakie jest Wasze odczucie, ale momentami czuje się coś bardzo negatywnego do tych osób, kiedy czyta się, że ktoś im przysłowiowo "obił mordę", myśli się " I dobrze mu tak!", zwłaszcza w kontekście tych facetów, którzy siłę pięści przynosili do domu.

Książka nie jest lekka i miła do przyswojenia, raz bo to dość ciężki temat, dwa bo jest napisana z punktu widzenia historyka.Wg mnie, to must have każdego fana Peaky Blinders, którym nie przeszkadza urealnienie serialu, to także zjadliwa pożywka dla tych którzy czytali poprzednią część oraz w jakimś stopniu interesuje się historią gangów, Anglii, etc.

Moja ocena 6/10


Komentarze

Popularne posty